#wypijMokotów – Dobro&Dobro Espresso Bar

img_2333Bądźmy ze sobą szczerzy – kawa to życie. Nie dajcie się jednak zwieść – jest kawa i kawa. Życie na mokotowie ma na szczęście to do siebie, że dobrych kawiarni Ci u nas dostatek, a każda specjalizuje się w czymś innym. Przez to trudno jednak stworzyć coś nowego i wybić się ponad istniejące już miejsca.

Naszych znajomych z kawiarni Dobro&Dobro poznałam…przypadkiem. Ot, wracając ze spotkania zauważyłam małe, pomarańczowe coś wciśnięte między burgerownie i Grycana. Po wejściu okazało się, że znalazłam najmniejszą kawiarnię w Polsce! Jej przemili właściciele popełniają kawę z miłością i nietypowymi składnikami. Załapaliśmy się na pumpkin spice latte robione na puree z dyni zamiast syropu i na moje ulubione latte z syropem kasztanowym. Kolejny zwycięzca to zimowe latte z Nutellą i cynamonem – same dobre rzeczy, sama przyjemność. Warto odejść od sztampy i pozwolić sobie pomóc w wyborze miejsca na kawę – nie będziecie żałować!

czytaj dalej ⇝

Wilno – krótki i subiektywny przewodnik

15388650_1377997038899576_2146312721_o

[english version below]

Kilka lat temu wymyśliłam sobie, że co roku będę odwiedzać co najmniej dwa nowe kraje. Skończyło się na „no dobra, co najmniej jeden plus mam 3 godziny polskim busem do Berlina” ale powiedzmy, że trzymałam się tego pomysłu. Wilno od jakiegoś czasu leżało na mojej liście „to visit”, więc kiedy padła możliwość wyjazdu na krótkie stypendium – spakowałam walizkę i pojechałam. Nasłuchałam się od dziadków, że miasto piękne, ludzie mili i w ogóle yay.

Miało być łatwo, pięknie i przyjemnie – wyszło so so. W czasie krótkich okresów wolności zwiedziałam ze znajomą co ciekawsze miejscówki. Nie byłabym sobą, gdybym zwiedzała budynki – nie cierpię uprawiania tego typu turystyki. Staram się zwiedzać nowe miejsca od strony „tubylca” – knajpy, kawiarnie, wszystko, co wpadło mi w oko.

Jeżeli wybierasz się do Wilna w celach rozrywkowych – zapraszam do czytania!

czytaj dalej ⇝